Specjalnie dla mojej przemiłej trenerki Pilatesu, która urodziła 2 miesiące temu cudnego chłopczyka, zebrałam informacje o niedokrwistości i przyjmowaniu organicznego żelaza. Mam nadzieję, że komuś z Was również te wiadomości przyniosą dużo korzyści.
Miłej lektury!
Żelazo u niemowląt:
- Przez pierwsze trzy miesiące życia niemowlę
wykorzystuje zapasy żelaza, które zgromadziło w ostatnim trymestrze życia
płodowego.
- Jego poziom zależy w dużej mierze od wyników badań Mamy w ostatnim trymestrze
ciąży. Im krócej trwa ciąża, tym mniej zapasów tego pierwiastka. Poziom
żelaza jest niższy u dzieci, które miały przedłużoną żółtaczkę lub infekcję
okołoporodową.
- W mleku matki jest żelazo. Niedużo, ale za to bardzo dobrze przyswajane.
W mleku modyfikowanym żelaza jest więcej, ale za to gorzej się wchłania.
- W przeciwieństwie do naturalnej formy
żelaza czyli chelatów, produkty z
żelazem w formie syntetycznej (np. Ferum Lek) wchłaniają się na
poziomie zaledwie 2-5 %, a przy tym mogą powodować wiele nieprzyjemnych
skutków np. mdłości, wymioty, bóle brzucha i zaparcia.
- Żelazo najlepiej jest przyjmować w formie chelatowej, z której wchłania się do
organizmu aż 92-95% i jest dobrze tolerowane
- Chelatowanie
jest to proces, podczas którego pierwiastki są zmieniane w związki kompleksowe łatwo przyswajalne przez organizm. Podawanie składników mineralnych
w formie chelatów aminokwasowych, zwiększa stopień ich wchłaniania od 3 do 10 razy, a jednocześnie w tej postaci składniki mineralne są odporne na
działanie substancji organicznych np. szeroko rozpowszechnionych w produktach roślinnych fitynianów lub szczawianów. Podobnie
organiczne związki żelaza (chelaty) można zażywać razem z witaminą E, a żadne z
nich nie straci swojej wartości.
- Żelazo i wapń
to dwa składniki mineralne, których, jak wskazują badania, najbardziej brak w
diecie kobiet. Zapotrzebowanie kobiety na żelazo to przeciętnie 15 mg dziennie, a
kobiety w ciąży lub karmiącej piersią - nawet
30 mg dziennie.
- Dlatego
bardzo ważna jest dieta mamy karmiącej bogata w żelazo.
Ponieważ najlepiej przyswaja się żelazo zawarte w pożywieniu, menu kobiety
karmiącej piersią musi być bogate w pokarmy zawierające ten pierwiastek.
- Dieta
bogata w witaminę C ułatwia wchłanianie żelaza. Dlatego
warto pić soki z czarnych i czerwonych porzeczek, truskawki, pomarańcze, kiwi,
kiszoną kapustę. Dodawaj także do potraw zieloną pietruszkę.
Żelazo w
pożywieniu:
Sporo żelaza
znajduje się w:
Zbożach: amarantus, quinoa (komosa ryżowa), kasza jaglana i gryczana.
Nasionach: sezam.
Orzechach: migdały, pestki dyni, słonecznika.
Warzywach: brokuły, ciemnozielone warzywa, pietruszka, czerwona
kapusta.
Owocach: figi i morele niesiarkowane, czarne i czerwone porzeczki.
Glonach: algi Nori.
Zarodkach pszennych;
Mięsie: cielęcinie,
wieprzowinie, wołowinie oraz drobiu z Eko-hodowli ,
a także wątróbce cielęcej,
rybach i żółtku jaja.
Pokrzywie, mniszku lekarskim,
liściach malin –
najlepiej pić napary z dodatkiem syropu z owoców dzikiej róży (Polska Róża), który zawiera witaminę C
niezbędną do przyswajania żelaza.
Do każdej kaszy czy zupy
warto dodawać przepłukane ziarno quinoa.
Polecam produkty:
- Gentle
Iron, firmy Solgar to
znakomity specyfik dla dorosłych to (np. do kupienia w aptece w Centrum
Józefosław). To żelazo chelatowe, całkowicie organiczna postać bardzo dobrze
wchłanianego żelaza, po którym nie ma się żadnych problemów z brzuchem, poziom
żelaza wraca już do normy po miesiącu stosowania, chociaż zalecana jest
suplementacja kilkumiesięczna.
- Sok
z pokrzywy z miodem i żurawiną, firmy Dermesa, do kupienia przez internet na
stronie http://www.sklep.kuzdrowiu.pl,
niestety zimą niedostępny, ponieważ robi się go z młodych liści pokrzywy.
Polecam inne znakomite specyfiki tej firmy (hodowla ekologiczna, warto poczytać
opinie www.kuzdrowiu.pl).
- Actiferol, które posiada 2-krotnie
wyższą wchłanialność, ale jest to żelazo syntetyczne. Znalazłam je na takiej
stronie – www.sequoia.pl
- Polecam również picie herbatek z pokrzywy (do kupienia w zielarni) i liści malin.
- To
co mogę jeszcze polecić z całego serca to podawanie dziecku (od urodzenia) probiotyków.
- To
bardzo ważne, ponieważ układ trawienny dziecka jest jeszcze mocno
niedojrzały i potrzebuje ochrony i wsparcia bakterii probiotycznych. Chodzi
również o to, aby wzmocnić nabłonek jelita, który w początkowym okresie życia
jest mocno przepuszczalny, co powoduje w przypadku infekcji przedostanie się do
organizmu bakterii chorobotwórczych.
Dla niemowląt dobry jest probiotyk o nazwie Sanprobi IBS (rozpuszcza się kapsułkę w wodzie lub pokarmie i
podaje łyżeczką po kropelce. Codziennie przez 6 miesięcy).
My
aktualnie zażywamy synbiotyk o nazwie Multilac
Baby – znakomity (9 szczepów probiotycznych)